Technika uwalniania emocji Davida R. Hawkinsa

To jedna z najprostszych, a jednocześnie najgłębszych technik pracy z emocjami, jakie znam. Stworzył ją amerykański psychiatra, filozof i nauczyciel David R. Hawkins. Od kilku lat wracam do jego książek. Mają dla mnie wartość, jako sposób rozumienia emocji i tego, jak działają w naszym ciele i świadomości.

Choć podejście Hawkinsa nie jest naukowe i nie należy do głównego nurtu psychoterapii, zawiera obserwacje, które w praktyce pracy z emocjami bywają zaskakująco trafne. Dziś podzielę się z Tobą tym, co z tej koncepcji może Ci się przydać, zwłaszcza jeśli chcesz nauczyć się nie walczyć z emocjami, ale je rozumieć i stopniowo uwalniać.

Jak Hawkins rozumie emocje?

Według Hawkinsa emocje są formą energii, która niesie informację o poczuciu bezpieczeństwa lub jego braku. Gdy czujesz lęk, gniew, wstyd, żal, poczucie winy, pożądanie lub dumę, Twój system nerwowy odbiera sygnał: coś tutaj nie jest bezpieczne. Reaguje napięciem, pobudzeniem, mobilizacją lub wycofaniem.

Każda emocja ma swoją intensywność. Jedne są trudne do zniesienia i obciążające (np. wstyd, żal), inne skłaniają do natychmiastowego działania (np. gniew), jeszcze inne próbują odzyskać kontrolę (np. duma). Choć różne, wszystkie - jeśli są nieprzeżyte - pozostają w systemie jako nierozładowane ładunki.

Co się dzieje, gdy je tłumimy?

W codziennym życiu emocje, które są dla nas nieprzyjemne lub trudne, często są ignorowane lub tłumione. Odruchowo je odpychamy, odwracamy uwagę, albo szukamy racjonalnych wyjaśnień. Jednak energia, która raz została wyprodukowana, nie znika. Jeśli nie zostanie rozładowana ani przekształcona, pozostaje w ciele i systemie nerwowym.

Z czasem emocje mogą tworzyć dominujące wzorce emocjonalne. Ktoś, kto często odczuwa lęk, może zacząć reagować lękiem na większość sytuacji. Inna osoba może nieświadomie przejawiać silny gniew lub wstyd. Czasem podobne wzorce emocjonalne sprawiają, że ludzie przyciągają się nawzajem, bo ich systemy nerwowe „rozpoznają” i rezonują z podobnym ładunkiem.

Tłumione emocje nie tylko wpływają na relacje i codzienne decyzje, ale mogą też przeciążać ciało. Hawkins zauważa, że emocje są często przechowywane w konkretnych partiach ciała, prowadząc do przewlekłego napięcia, bólu lub wyczerpania.

Na czym polega technika uwalniania?

Zamiast unikać emocji lub je analizować, Hawkins proponuje prostą obecność z tym, co się pojawia.

Oto, jak opisuje tę praktykę:

Uświadom sobie dane uczucie, pozwól, by się ukazało i pozostań z nim w kontakcie.
Nic w nim nie zmieniaj, nic z nim nie rób – pozwól, aby swobodnie płynęło, bez obawiania się go, potępiania czy moralizowania. (…) Skup się na uczuciu samym w sobie, nie na myślach. (…) Uczucie, któremu się nie opieramy, zniknie, gdy tylko wyczerpie się energia, która je napędza.
(…) Towarzyszy temu poczucie ulgi, lekkości oraz wolności.

(D. R. Hawkins, „Technika uwalniania”, Virgo 2016).

Jak to może wyglądać w praktyce?

Po prostu dostrzegasz emocję (często stoi ona za osobą, sytuacją albo obiema),

- obserwujesz ją (pomóc może wyobrażenie sobie danej osoby lub sytuacji albo samej emocji),

- i pozwalasz sobie ją odczuwać. Bez potępiania, osądzania czy opierania się, bez zmieniania czegokolwiek. Bez analizowania i szukania przyczyny.

- Odczuwasz emocję aż do jej wyczerpania.

- Na koniec zdecyduj, że teraz uwalniasz daną emocję.

Wystarczy jednorazowo pobyć z nią przez kilka sekund i wrócić do ćwiczenia kolejnego dnia. Można tak robić do czasu, aż poczuje się, że za osobą lub sytuacją już nie ma żadnego ładunku emocjonalnego.

Z życzeniami szczęśliwego uwalniania,

Kasia

Siedzenie z emocjami
February 21, 2026

Inne wpisy na blogu

zobacz