To ważna wiadomość także dla osób po doświadczeniu traumy relacyjnej. Przez długi czas sądzono, że największa plastyczność mózgu przypada na dzieciństwo, a potem jego możliwości zmiany wyraźnie maleją. Z tej perspektywy dorosły mózg miał być w dużej mierze ukształtowany, a jego zdolność do regeneracji i adaptacji ograniczona. Taki sposób myślenia zostawiał niewiele miejsca na nadzieję. Sugerował, że to, co uformowało się wcześnie, w dużej mierze pozostaje już stałe.